2009-12-20 |
Młodziczki Armatury: Ania Bączyńska, Aga Boruta, "Defi", "Królowa", "Szydło", Paulina Tkaczyk, "Klodzia (L)" wywalczyły drugie miejsce w turnieju I ligi. Niedzielne rozgrywki były wyjątkowo wyrównane. O tym która drużyna zajmuje II, III i IV miejsce decydował stosunek setów.
Armatura – Podrad (25:18, 22:25, 13:15) Pierwszy set wygrywa zdecydowanie Armatura 25:18, aby w kolejnych dwóch przegrać trzema i dwoma punktami. Dużo popsutych zagrywek oraz nieudanych odbiorów przesdziło o przegranej.
Armatura – Sandecja (25:19, 13:25, 15:10) Pierwszy set wygrywa zdecydowanie Armatura 25:19, aby w kolejnym secie przegrać do 13. Dalej największymi mankamentami są zagrywka i odbiór. Na szczęście trzeciego seta Armatura rozstrzyga na swoją korzyść 15:10 i wygrywa mecz.
Armatura – Salos (25:18, 21:25, 16:14) Pierwszy set wygrywa zdecydowanie Armatura 25:18. Sytuacja robi się ciekawa, gdyż wygrywając 2:0 z Salosem zajmujemy pierwsze miejsce w turnieju lepszym stosunkiem setów. Niestety drugi set znowu wygrywają rywalki. W tie-breaku Armatura nie wykorzystuje piłki meczowej (14:13) a mecz kończy zagrywka zatrzymująca się na taśmie i niestety spadająca po stronie Armatury (14:16).
Kolejność końcowa: 1. Salos Kraków 2. Armatura Kraków 3. Sandecja Nowy Sącz 4. Poprad Stary Sącz
Okiem trenera: Dziewczęta zagrały dobry turniej. Cieszy powrót do zdrowia Agnieszki Boruty, która mino przerwy w treningach jest ważnym ogniwem naszej drużyny. Martwi natomiast to, że nie potrafimy utrzymać mobilizacji z początku meczu i w kolejnych partiach gramy gorzej. Nie chcę wyróżniać za grę poszczególnych zawodniczek, bo siatkówka jest grą zespołową i to właśnie drużyna cieszy się ze zwycięstw i smuci z porażek. Udało się dziś zagrać całą drużyną i to mnie bardzo cieszy. Wyniki w turnieju pozwoliły z tylko jednym zwycięstwem zająć II miejsce.... ale przecież tak blisko była wygrana. Dziś młodsze dziewczęta wspierały drużynę tylko dopingiem, ale już jutro będą miały okazję wykazać się w grze w turnieju na Wiśle - trener: Piotr Pawłowski
|